-
Środa, 30 maja 2012
-
wczoraj ugotowalam gar zupy kabaczkowej. dzis wracam - zupy nie ma. podobno DZIECI zjadly.
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
[^sistermoon] 8km peklo
-
juz juz chcialam sie zatrzymac gdy nagle tuba zapodala to i pobieglam dalej...
-
nagle, WTEM! poczulam, ze MUSZE isc biegac. to jakis niebezpieczny nalog jest.
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
euforia pogodowa continues. o polowe zmniejszone zapotrzebowanie na sen i kalorie, a energii tyle co stadko kroliczkow duracell
-
PM donosi ze paczka pt euro 2012 dotarla!!! Poooolskaaa bialo czerwoni!
-
po raz pierwszy od 5 lat kupilan krem z filtrem dla siebie, nie dla dzieci. o czyms to swiadczy.
-
[^cloudy] oj widac ze nigdy nie szlyscie centrum dublina ;-)
-
[^sistermoon] motyw z karen mcclusky tez grubymi nicmi szyty. me not likey.
-
po dluzszym namysle stwierdzam ze jestem rozczarowana finalem desperatek. po lebkach i na odpierdol. oraz troche kopia z six feet under.
-
[^dees] wlasnie. paczki z koszulkami na euro wciaz nie ma. idzie 3 tydzien. moze poczta konna?
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
[^sistermoon] (jedna sie rozpedzila i spytala "all four?". heja.)
-
na klifach PM byl traktowany przez turystow (glownie starsze panie) jak jakis bohater - "are they all yours? all three??? all girls???"
-
[^sistermoon] bede lkac :(
-
ejno ale co to za koniec desperatek?????? osochodzi???
-
"you know you've hit middle age, when your memories become more important than your dreams". oj.
-
[^cloudy] wlasnie! wiedzialam ze na cos zasluzylam!
-
[^sistermoon] pomijam "a daleko jeszcze???" wglaszane co 5 minut przez 300km.
-
dzieci w podrozy i w terenie w pelni kompatybilne. moze faktycznie (jak juz skoncza te 3 lata) da sie z nimi wszystko robic?
-
po calym dniu poza domem powrocilismy. czy jestem zbyt zmeczona zeby upiec muffinki? naaaaaah.
-
ocean jest meczacy
-
[^sistermoon] ale bedzie one day. just not yet, not yet...
-
zdecydowanie bylabym bardziej zen gdyby to byl moj widok z okna na co dzien
-
troche im the king of the world #irlandia
-
piknik nad oceanem
-
i dotarlismy.... #irlandia cliffs of moher
-
co tipperary
-
no to jedziemy
-
-
Sobota, 26 maja 2012
-
"Honey, I noticed you seem a litlle... Bitchy?!!! No, a little less angelic than usual" desperatki piekne :)
-
a teraz drogie dzieci mam guinessa z sokiem porzeczkowym. zmeczylam sie.
-
jestem bardzo wybredna, gdy chodzi o muffinki, ale to, TO [slodkiefantazje.pl](s) och...
-
po raz pierwszy od 7 lat rozneglizowalam sie i poszlam opalac na balkon. to najlepiej okresla stopien mojego zdeseprowania.
-
swoja droga kompletnie jestem odzwyczajona od pustego, wielkiego, cichego mieszkania, po ktorym nikt nie biega i nie wrzeszczy :) a kiedys to norma byla...
-
dzie te czasy gdy julka zrywala sie rzeska jak skowronek o piatej
-
[^sistermoon] choc dzieciom nic nie przeszkadza i po raz kolejny my na nogach a one chrapia
-
no nie da sie spac w taka pogode rili
-
^staphre wlasnie zrobila mi wieczor njusami. lalala.
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
wrocilam z basenu, still jasno. no to ja desperatki.
-
"najlepsze miesiace to kwiecien, czerwiec, maj..."
-
oesu, piekny watek [rollercoaster.ie](s)
-
[^sistermoon] bo jak duze, to dla mnie te kurtki moga wisiec przy drzwiach do usranej smierci i listopada
-
jakie jest prawdopodobienstwo, ze jesli wypiore i schowam zimowe kurtki, to lato w #irlandia sie skonczy?
-













